czwartek, 8 maja 2014
PIENIĄDZE
Kto się zakładał, że Donatan i Cleo wejdą do finału? O ile? Ja się tam nie zakładałam, bo nie miałam z kim (wszyscy wierzyli w sukces). A ja z miłą chęcią bym zarobiła. Stówa w sam raz na śliczną bluzę i nawet trochę mi zostanie.
poniedziałek, 5 maja 2014
PIŁKA RĘCZNA
Gramy!!!!!! Fc Bogdan vs Nikt. Dochód ze sprzedaży biletów zostanie przeznaczony na dommojego dziecka.
ps: Bogdan to w hołdzie dla mojego kolegi (Pfff, kolegi? Znajomego z pracy co najwyżej.), który jest zakochany w mojej też znajomej z pracy M.
ps: Bogdan to w hołdzie dla mojego kolegi (Pfff, kolegi? Znajomego z pracy co najwyżej.), który jest zakochany w mojej też znajomej z pracy M.
niedziela, 4 maja 2014
SŁODYCZE
JEŚĆ MI SIĘ CHCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czy nikt nie słyszy jak mi burczy w brzuchu? No dobra, wcale nie burczy, ale to tylko dlatego, że mój organizm przestawił się z trybu "burczącego brrru" na tryb "jak nie zjesz to dostaniesz depresji". Najchętniej to bym zjadła jakiegoś słodycza. Mmmm... takie lody na przykład. Jakieś drogie, o niespotykanym smaku... Albo ciasto... Zwykłe takie, jasne... Mam pomysł na taki prosty biszkopt. Pieczesz ciasto biszkoptowe. Gotujesz budyń i miksujesz go z margaryną (najpierw poczekaj, aż ostygnie- może wiesz dlaczego). No i przekładasz. Proste, ale doooobre. Uuuuh, narobiłam sobie jeszcze apetytu. No nic. Idę kanapkę sobie zrobię. Papa
Czy nikt nie słyszy jak mi burczy w brzuchu? No dobra, wcale nie burczy, ale to tylko dlatego, że mój organizm przestawił się z trybu "burczącego brrru" na tryb "jak nie zjesz to dostaniesz depresji". Najchętniej to bym zjadła jakiegoś słodycza. Mmmm... takie lody na przykład. Jakieś drogie, o niespotykanym smaku... Albo ciasto... Zwykłe takie, jasne... Mam pomysł na taki prosty biszkopt. Pieczesz ciasto biszkoptowe. Gotujesz budyń i miksujesz go z margaryną (najpierw poczekaj, aż ostygnie- może wiesz dlaczego). No i przekładasz. Proste, ale doooobre. Uuuuh, narobiłam sobie jeszcze apetytu. No nic. Idę kanapkę sobie zrobię. Papa
Nienawidzę!!!!!!!!!!!
*Le blog o mym życiu, czyli o słodyczach, pieniądzach i piłce ręcznej... na tym się bynajmniej nie kończy... ideał chłopaka, który nie istnieje (ideał, a nie chłopak), moda, Na dobre i na złe (nie śmiejcie się!!), muza. No tak, muza. Właśnie słucham The show must go on. I znowu mam ochotę się rozpłakać :-( Nienawidzę cię, Freddie!!! Nienawidzę!!! Ale łzy i tak zaraz popłyną. Tak samo jest z prawie każdą ich piosenką. Bohemian rhapsody, Don't try so hard, Don't stop me now... Nie wiem, kto im pisał teksty, ale... kocham cię Mistrzu!!!! Albo też was, Mistrzowie. Takie piękne metafory wyciskające łzy z oczu. ,, Im a racket ship on my way to Mars", "I'm a sex machine ready to reload"... Qrde, nie widzę co piszę!!! Nienawidzę was, Freddie & Co.
Subskrybuj:
Posty (Atom)