JEŚĆ MI SIĘ CHCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czy nikt nie słyszy jak mi burczy w brzuchu? No dobra, wcale nie burczy, ale to tylko dlatego, że mój organizm przestawił się z trybu "burczącego brrru" na tryb "jak nie zjesz to dostaniesz depresji". Najchętniej to bym zjadła jakiegoś słodycza. Mmmm... takie lody na przykład. Jakieś drogie, o niespotykanym smaku... Albo ciasto... Zwykłe takie, jasne... Mam pomysł na taki prosty biszkopt. Pieczesz ciasto biszkoptowe. Gotujesz budyń i miksujesz go z margaryną (najpierw poczekaj, aż ostygnie- może wiesz dlaczego). No i przekładasz. Proste, ale doooobre. Uuuuh, narobiłam sobie jeszcze apetytu. No nic. Idę kanapkę sobie zrobię. Papa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz